22 komentarze

  1. Dziurawy Kocioł
    17 kwietnia, 2018 @ 10:15 am

    No no, prawdziwy gołąb 🙂 A łatwo się kroi, czy są z tym jakieś problemy ?
    http://www.dziurawykociol.pl

    Reply

  2. Anna Maciejewska
    17 kwietnia, 2018 @ 10:15 am

    Mam książkę tej autorki, gołębia robiłam. Zamiast mieszanki przypraw dałam tylko curry, też było pyszne, teraz wracam do tego przepisu 🙂 Pozdrawiam.

    Reply

  3. Dziurawy Kocioł
    21 stycznia, 2016 @ 1:10 pm

    No no, prawdziwy gołąb 🙂 A łatwo się kroi, czy są z tym jakieś problemy ?
    http://www.dziurawykociol.pl

    Reply

    • Katarzyna Rzepecka
      21 stycznia, 2016 @ 1:50 pm

      Tak jak pisałam we wstępnie – dobrze się kroi i trzyma 🙂

      Reply

  4. Anna Maciejewska
    21 stycznia, 2016 @ 2:14 pm

    Mam książkę tej autorki, gołębia robiłam. Zamiast mieszanki przypraw dałam tylko curry, też było pyszne, teraz wracam do tego przepisu 🙂 Pozdrawiam.

    Reply

  5. Mariola Jastrzębska
    17 kwietnia, 2018 @ 10:15 am

    Chcę dzisiaj zrobić, ale nie wiem dlaczego w przepisie jest 2 razy marchewka ? 🙂

    Reply

    • Katarzyna Rzepecka
      17 kwietnia, 2018 @ 10:15 am

      Wkradł się błąd, już poprawione 🙂 dziękuję za czujność 🙂

      Reply

  6. Mariola Jastrzębska
    25 stycznia, 2016 @ 2:32 pm

    Chcę dzisiaj zrobić, ale nie wiem dlaczego w przepisie jest 2 razy marchewka ? 🙂

    Reply

    • Katarzyna Rzepecka
      25 stycznia, 2016 @ 2:46 pm

      Wkradł się błąd, już poprawione 🙂 dziękuję za czujność 🙂

      Reply

  7. Amber
    17 kwietnia, 2018 @ 10:15 am

    To nie jest ,wariacja&#39 na temat gołąbków, tylko francuski przepis na faszerowaną kapustę!

    Reply

    • Katarzyna Rzepecka
      17 kwietnia, 2018 @ 10:15 am

      Każdy ma własne podejście do przepisów. Robiłam faszerowaną kapustę w zupełnie inny sposób i nawet przez myśl by mi nie przeszło, że ten przepis można do tego porównać.

      Reply

  8. Amber
    29 października, 2016 @ 1:21 pm

    To nie jest ,wariacja' na temat gołąbków, tylko francuski przepis na faszerowaną kapustę!

    Reply

    • Katarzyna Rzepecka
      29 października, 2016 @ 9:20 pm

      Każdy ma własne podejście do przepisów. Robiłam faszerowaną kapustę w zupełnie inny sposób i nawet przez myśl by mi nie przeszło, że ten przepis można do tego porównać.

      Reply

  9. Anonimowy
    17 kwietnia, 2018 @ 10:15 am

    Pamiętam jak byłem mały to do nas przyjeżdżał dziadek z wujkiem.Przywozili samochodem skrzynki z gołębiami.Potem przez dłuższy czas przywiązywali każdemu gołębiowi cienki sznureczek do łapek.Gołębi było chyba ze dwieście.Dziadek od lat je hodował.
    Następnie przywiązywali te sznurki do małego wiklinowego fotelika (dziadek też był małej postury) , dziadek siadał w foteliku i gołębie wznosiły się w powietrze z dziadkiem.
    Dziadek leciał na wysokości 15-20 metrów ,ponad domami i liniami wysokiego napięcia.
    W ten sposób wracał do domu.Przylatywał do swojego gołębnika wcześniej niż zdążył wrócić wujek samochodem.
    To były miłe czasy,czasy pełne różnych przygód i doświadczeń.
    Paweł Malanowski

    Reply

    • Anonimowy
      17 kwietnia, 2018 @ 10:16 am

      Przepraszam, ale dopiero dzisiaj przeczytałam tę śmieszną historyjkę 😉 No dobry żarcik…gołębie? z wiszącym dziadkiem przyczepionym do łapek? Nad drzewami i liniami wysokiego napięcia? he, he..dobre;) Kurczę , już to sobie wyobrażam 🙂 🙂 🙂
      Taaaa…..mój śp.dziadek też mi opowiadał taką historyjkę " z życia wzięte" jak to "poszedł do ogrodu, wszedł na drzewo i spadł tak solidnie,że aż zapadł się w ziemię. Poszedł po łopatę, odkopał się i poszedł do domu 😉 Nie, no jaja, albo raczej gołębie jak berety 🙂 🙂 🙂 Ktoś dał się w to "wkręcić" ? No i żeby było jeszcze śmieszniej, historyjka mojego brata " Pewnego razu był sobie wilk i zając. I ten zając tak gonił wilka, że wilk uciekał tak szybko, aż mu iskry spod kopyt leciały…" 🙂 🙂 🙂 Nawet jako 4-5-latka nie mogłam w to uwierzyć i musiał opowiadać mi to w nieskończoność:) 🙂 🙂 Ale grunt , to dobre poczucie humoru, czego gratuluję 🙂 Dawno się tak nie uśmiałam, dosłownie płakałam ze śmiechu 😉 😉 😉 Pozdrawiam

      Reply

  10. Anonimowy
    21 lutego, 2017 @ 6:57 pm

    Pamiętam jak byłem mały to do nas przyjeżdżał dziadek z wujkiem.Przywozili samochodem skrzynki z gołębiami.Potem przez dłuższy czas przywiązywali każdemu gołębiowi cienki sznureczek do łapek.Gołębi było chyba ze dwieście.Dziadek od lat je hodował.
    Następnie przywiązywali te sznurki do małego wiklinowego fotelika (dziadek też był małej postury) , dziadek siadał w foteliku i gołębie wznosiły się w powietrze z dziadkiem.
    Dziadek leciał na wysokości 15-20 metrów ,ponad domami i liniami wysokiego napięcia.
    W ten sposób wracał do domu.Przylatywał do swojego gołębnika wcześniej niż zdążył wrócić wujek samochodem.
    To były miłe czasy,czasy pełne różnych przygód i doświadczeń.
    Paweł Malanowski

    Reply

    • Katarzyna Rzepecka
      21 lutego, 2017 @ 7:04 pm

      Niesamowita historia, aż ciężko uwierzyć 🙂 to muszą być naprawdę wspaniałe wspomnienia, pozdrawiam.

      Reply

    • Anonimowy
      27 września, 2017 @ 6:50 pm

      Przepraszam, ale dopiero dzisiaj przeczytałam tę śmieszną historyjkę 😉 No dobry żarcik…gołębie? z wiszącym dziadkiem przyczepionym do łapek? Nad drzewami i liniami wysokiego napięcia? he, he..dobre;) Kurczę , już to sobie wyobrażam 🙂 🙂 🙂
      Taaaa…..mój śp.dziadek też mi opowiadał taką historyjkę " z życia wzięte" jak to "poszedł do ogrodu, wszedł na drzewo i spadł tak solidnie,że aż zapadł się w ziemię. Poszedł po łopatę, odkopał się i poszedł do domu 😉 Nie, no jaja, albo raczej gołębie jak berety 🙂 🙂 🙂 Ktoś dał się w to "wkręcić" ? No i żeby było jeszcze śmieszniej, historyjka mojego brata " Pewnego razu był sobie wilk i zając. I ten zając tak gonił wilka, że wilk uciekał tak szybko, aż mu iskry spod kopyt leciały…" 🙂 🙂 🙂 Nawet jako 4-5-latka nie mogłam w to uwierzyć i musiał opowiadać mi to w nieskończoność:) 🙂 🙂 Ale grunt , to dobre poczucie humoru, czego gratuluję 🙂 Dawno się tak nie uśmiałam, dosłownie płakałam ze śmiechu 😉 😉 😉 Pozdrawiam

      Reply

  11. Anonimowy
    17 kwietnia, 2018 @ 10:15 am

    A można dodać do mięsa ryż?

    Reply

  12. Anonimowy
    26 maja, 2017 @ 5:47 am

    A można dodać do mięsa ryż?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *