Skip to content

Balon bazlama – tureckie chlebki do nadziewania.

KR-tlo
Print Friendly, PDF & Email

Balon bazlama to tureckie chlebki, które podczas pieczenia puchną, tworząc niemal balon – dosłownie w ciągu kilku sekund, gdy ciasto nabierze już odpowiedniej temperatury, zachodzi bardzo widoczna zmiana w ich wyglądzie. Ciasto zaczyna pęcznieć i szybko się unosić. Moje dzieci uwielbiają patrzeć na proces ich wypiekania. Po wyjęciu z piekarnika chlebki balon bazlama wystarczy nakroić wzdłuż brzegu, bo w środku są zwyczajnie puste, znajduje się tam kieszonka, w którą można nakłaść następnie przeróżnego farszu. Uwielbiam podawać je z domowym kebabem, albo pieczonym mięsem. Do tego oczywiście warzywa, sos czosnkowy i uczta gotowa – idealna, gdy wpadają do nas znajomi w wolny wieczór.

Na ciasto składają się woda, drożdże, mąka, olej, trochę soli, cukru i to wszystko. Zapewne macie w domu te składniki. Nie trzeba nawet robić rozczynu z drożdży, a same chlebki pieką się błyskawicznie, dosłownie w 6 minut.

Dwa razy próbowałam ten przepis, zanim doszłam do perfekcji. Według moich obserwacji zbyt duże placki rozwałkowanego ciasta powodują, że chlebki wychodzą płaskie, jak typowe chlebki bazlama (podobne do podpłomyków), na które kładziemy farsz, a nie do środka jak do balon bazlama. Najlepiej wałkować ciasto na 10-12 cm średnicy placki i o grubości pół centymetra. Wtedy wszystkie pięknie puchną, są pulchne i nie przerywają się. I są podzielniejsze. Lepsze do faszerowania niż ogromne buły.

Korzystajcie z przepisu – zróbcie większą porcję, bo nawet jeżeli zostanie kilka bułek, naprawdę super się mrożą.

bazlama

Balon bazlama 

Około 10 sztuk


Balon bazlama – składniki:

  • 0,5 kg mąki uniwersalnej
  • 2 łyżki oleju
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka cukru
  • 30 g świeżych drożdży
  • 300 ml ciepłej wody

Balon bazlama – wykonanie:

Do miski rozkruszyć drożdże, wlać wodę i wsypać cukier. Zamieszać, by składniki się rozpuściły. Dodać mąkę, olej i sól. Wyrobić. Ciasto na balon bazlama odstawić do wyrośnięcia na godzinę.

Wyrośnięte ciasto uderzyć dłonią i krótko przerobić. Urywać kawałki wielkości brzoskwini. Każdy rozwałkować na omączonej desce na szerokość 10-12 cm i na grubość pół centymetra, pozwolić mu kilka minut podrosnąć przed włożeniem do pieca.

Blachę do pieczenia posypać mąką i wstawić do piekarnika. Rozgrzać do 200 stopni z włączonym termoobiegiem. Blacha musi być gorąca, aby chlebki się udały. Jeszcze lepiej, jeżeli mamy kamień do pizzy – sprawdzi się tutaj idealnie, chociaż i bez niego chlebki wyjdą.

Placuszki piec przez 6-7 minut lub do momentu delikatnego zarumienienia się. Nie spiekamy ich, bo skórka będzie twarda i niesmaczna. Ciasto jest cienkie i spokojnie w tej temperaturze zdąży się upiec.

Wyjmujemy i zostawiamy na kilka minut na kratce, aby odpoczęło. Na końcu otrząsamy z nadmiaru mąki, przecinamy i jeszcze ciepłe faszerujemy.


Smacznego!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.